Lifestyle, Przemyślenia, Rozwój

Nadchodzą zmiany

Według mojego kalendarza publikacji dziś powinien pojawić się wpis z serii “Pamiętnik z podróży”. O tym, jak tuż po przyjeździe do Zakopanego (bo tam właśnie wybraliśmy się na urlop) poczułam się niemal jak główna bohaterka komedii romantycznej, jeszcze opowiem. Najpierw chciałam jednak podzielić się z Wami kilkoma zmianami, które w swoje życie będę wprowadzać tej jesieni. Gotowi? Bo ja zdecydowanie tak!

Reklamy
Przemyślenia

Czy warto zamieniać pasję w pracę?

Pasja to naprawdę świetna rzecz. Sprawia, że jesteśmy interesującymi ludźmi, możemy dzięki niej poznać inne osoby i po prostu dodaje życiu smaku. A już w ogóle cudownie jest, jeśli jesteśmy w stanie na tej pasji zarabiać. W końcu, jak powiedział niegdyś Konfucjusz, “Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu”. I choć brzmi to niesamowicie kusząco, nie zawsze ma wiele wspólnego z prawdą.

Przemyślenia

Zmiana zdania – zło czy konieczność?

Jako dziecko, często zmieniałam zdanie.  Zafascynowana zdjęciami w jednym z dziecięcych magazynów zapragnęłam nauczyć się szydełkowania. Pożyczyłam szydełko od babci, podjęłam kilka prób i porzuciłam marzenie zostania szydełkową artystką.  Szkoła zorganizowała kurs tańca towarzyskiego dla chętnych dzieci. Na pierwsze zajęcia pobiegłam z wypiekami na policzkach, jednak z czasem moja fascynacja spadła do zera. Marzenie zostania… Czytaj dalej Zmiana zdania – zło czy konieczność?

Przemyślenia

Jestem szczęściarą, czyli słów kilka o wdzięczności.

Czy Ty też masz wrażenie, że zbyt wiele momentów w życiu przemija, a Ty nawet ich nie zauważasz? Miłe chwile uciekają z pamięci, o ile w ogóle je zauważysz? Czy zwracasz uwagę na to, że akurat dobrze się bawisz lub odczuwasz szczęście? Jeśli powyższe dotyczy Ciebie to... nie martw się. Nie jesteś z tym sama.… Czytaj dalej Jestem szczęściarą, czyli słów kilka o wdzięczności.

Lifestyle, Przemyślenia

Czy postanowienia noworoczne mają sens?

W tym roku chcę brać każdy z moich celów na tapet w ich własnym czasie. Po kolei. Bez pośpiechu. One nigdzie nie uciekną. Nawet, jeśli zacznę realizację niektórych z nich w październiku to czy coś złego się wydarzy? Nie. Wręcz przeciwnie. Prawdopodobnie będzie to oznaczać, że uporałam się z poprzednimi celami na tyle, by być w stanie w pełni poświęcić się tym nowym.