poranny rytuał joga
Lifestyle, Rozwój

Mój poranny rytuał – przepis na dobry dzień

Jeszcze ponad dwa lata temu moje poranki wyglądały zupełnie inaczej niż obecnie. Wstawałam z łóżka po kilku drzemkach, kompletnie zaspana, z zamglonym umysłem i świadomością, że muszę się spieszyć. Nakładałam makijaż jednocześnie oglądając jakiś filmik na YouTube, jedząc śniadanie i popijając kawę. Wybiegałam z domu w pośpiechu, marząc o chwili dla siebie, która być może, choć raczej nie, nastąpi późnym wieczorem.

Lifestyle

Podsumowanie lipca – podróż do Polski, randki i emeryckie życie

Prawdę mówiąc, miałam nie pisać tego podsumowania. Cały czas miałam wrażenie, że nic takiego się w tym miesiącu nie wydarzyło, a przynajmniej nic wartego spisania. Nie wiem skąd we mnie takie przekonanie, skoro lipiec zaczęłam od pełnego przygód wyjazdu do Polski! I choć reszta miesiąca minęła dość spokojnie to na pewno wydarzyło się kilka rzeczy, które miło mi teraz powspominać.

Holandia, Lifestyle

O holender! czyli o życiu w Holandii: początek

Wiatraki, tulipany, ser, Polacy wyjeżdżający tam do pracy i... marihuana. Takie były od zawsze moje skojarzenia z Holandią. Jeśli chcecie wiedzieć czy coś się pod tym kątem zmieniło i co sądzę o życiu w Holandii to zapraszam do czytania! Tym postem rozpoczynamy bowiem nową serię, w której będę opowiadać o swoich spostrzeżeniach na temat tego kraju i rozwiewać lub umacniać pewne stereotypy.

Pamiętnik z podróży

Pamiętnik z podróży: Poznań

W związku z moją ostatnią podróżą wpadł mi do głowy pomysł na serię wpisów o nazwie "Pamiętnik z podróży". I choć nie wyjeżdżam ostatnio zbyt często to mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni i będę mogła podzielić się z Wami jakimiś ciekawymi przeżyciami lub przemyśleniami z podróżami związanymi. Nie będą to przewodniki ani relacje, bardziej krótkie historie lub refleksje, które się we mnie wykluły. Bez zbędnego przeciągania więc zapraszam Was na pierwszy wpis z tej serii.

Lifestyle

Podsumowanie czerwca – o niechęci do gotowania, upieczonych ciastach i przemeblowaniach

Posty z podsumowaniem miesiąca są jednymi z moich ulubionych. Bardzo lubię je czytać u innych, a od jakiegoś czasu również tworzyć na swoim blogu. Dzięki nim jeszcze bardziej doceniam każdy upływający miesiąc. Widzę, co udało mi się zrobić. Zauważam zmieniające się pory roku. Dostrzegam małe przyjemności. Nagle okazuje się, że tych pięknych momentów było więcej,… Czytaj dalej Podsumowanie czerwca – o niechęci do gotowania, upieczonych ciastach i przemeblowaniach