Lifestyle

Jak być bardziej eko i nie zwariować / How to be more eco-friendly and not go mad

ENGLISH VERSION BELOW

Nie jestem najbardziej eko i zero waste’ową osobą na świecie, ale dobro naszej planety zdecydowanie leży mi na sercu. Kolonizacja Marsa zajmie nam jeszcze trochę czasu, a do tego momentu miło byłoby mieć gdzie mieszkać, prawda? I nawet jeśli Ty sama nie odczuwasz specjalnie negatywnych skutków postępu naszej cywilizacji, nie oznacza to, że problem nie istnieje. Nie oszukujmy się – dziwne zamieszanie w porach roku, morza, w których pływa więcej plastiku niż ryb czy coraz silniejsze zanieczyszczenie powietrza nie są już jedynie przerażającymi wizjami, ale stanowią naszą rzeczywistość.

Z modą na zero waste mam jednak pewien problem. O wiele bardziej przemawia do mnie jej mniej radykalny odpowiednik zwany less waste. Wątpię, czy kiedykolwiek będę w stanie zredukować ilość produkowanych przez siebie odpadów do zawrotnej zawartości jednego słoika rocznie, ale staram się wprowadzać mniejsze i większe zmiany do swojego życia. Szkopuł tkwi w tym, że cały ten ruch, który całym swoim sercem popieram, jest jednocześnie dość sporym przywilejem. Nie każdy ma czas, a przede wszystkim przestrzeń w swojej głowie na to, by zastanawiać się nad problemami środowiskowymi. Jeśli masz możliwości, w tym również finansowe na to, by poszukiwać sklepów, które pakują wszystko w ekologiczny sposób, to super. Ja sama chętnie kupowałabym takie produkty jak makaron czy ryż do własnych pojemników, ale niestety nie mam nawet pojęcia gdzie taki sklep znaleźć. I szczerze mówiąc, prawdopodobnie nie miałabym czasu ani funduszy na to, żeby kupować w nim regularnie.

Paradoksalnie, często zdarza się, że produkty bez plastikowych opakowań są droższe, niż te pieczałowicie pozawijane w różnego rodzaju folie i pudełeczka. Całkiem niedawno stanęłam przed sporym dylematem podczas kupowania… bananów. Do wyboru miałam najzwyklejszą kiść bananów zapakowaną w plastikową folię oraz ich dwa razy droższą (!) wersję z bez folii z ekologicznych upraw. Ostatecznie postawiłam na banany bio, ale nie każdy miałby taką możliwość. W sytuacji, gdy każdą monetę oglądasz dwa razy zanim ją wydasz, decyzja staje się dość prosta – kupisz wersję tańszą, opakowaną w plastik.

Z tego powodu wiele koniecznych zmian musi przyjść z „góry”. Rządy państw i inne organizacje międzynarodowe powinny uznać kwestie ochrony naszej planety za priorytetowe i tym samym ułatwić obywatelom bycie bardziej eko. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że takie zmiany są kosztowne i wymagają edukacji społeczeństwa. Nie zmienia to jednak faktu, że walka z ogromnymi zniszczeniami będzie prawdopodobnie jeszcze droższa. Nie wspominając już o tym, że prawdopodobnie także niemożliwa.

Istnieje jednak kilka sposobów, dzięki którym możemy ulżyć naszej planecie. Poniżej podaję kilka przykładów z własnego życia. Nie jest to nic odkrywczego, ale mam nadzieję, że te wskazówki zachęcą kogoś do małej zmiany.

Noś ze sobą własną torbę na zakupy

Jest to najprostszy sposób na ograniczenie ilości plastiku. Bawełniane torby dostaniesz wszędzie, a ich cena zazwyczaj również nie jest wygórowana. Biorą pod uwagę to, że większość sklepów pobiera opłaty za reklamówki, w dłuższej perspektywie czasu możesz na tym zaoszczędzić. Nic, tylko nosić własne torby. 🙂

Kupuj luzem lub pakuj we własne siateczki

Woreczki na warzywa i pieczywo możesz uszyć samodzielnie lub kupić już gotowe. Do własnoręcznego wykonania woreczków świetnie nadają się stare firanki – są lekkie, widać przez nie zawartość i w dodatku dajemy im drugie życie. Jako woreczki na produkty spożywcze świetnie nadają się także poszewki na poduszki, których już nie używamy. Czasami naprawdę wystarczy odrobina wyobraźni i okazuje się, ze wszystko czego potrzebujemy już posiadamy.

Ratuj samotne banany

Jakiś czas temu doszły mnie słuchy, że banany oderwane od kiści i leżące samotnie mają dużo mniejszą szansę na to, że ktoś je kupi. Oznacza to, że są one po prostu wyrzucane, co jest ogromnym marnotrawstwem żywności. Zlitujmy się więc i ratujmy samotne banany – one też chcą być zjedzone. 😀

Korzystaj z pojemników wielorazowych

Zamiast kupować codziennie wodę w plastikowej butelce, kup sobie butelkę wielorazową i pij wodę z kranu (o ile to możliwe w Twoim miejscu zamieszkania). Kanapki na uczelnię zapakuj do wielorazowego pojemnika, a zamiast sałatki z supermarketu zrób ją sobie sama. Smaczniej, zdrowiej i przede wszystkim taniej.

Segreguj śmieci

W większości miejsc nie jest to już wcale trudne zadanie. I choć może zająć to kilka dodatkowych minut, uwierz, że gra jest warta świeczki. Pomyśl – Twoja plastikowa butelka może zostać zrecyklingowana i wykorzystana po raz kolejny, albo może trafić na wysypisko, z którego nie zniknie przez najbliższych 100 lat albo i dłużej. Wydaje mi się, że decyzja jest dość prosta.

Nie używaj jednorazowych słomek do napojów i plastikowych sztućców

Słomki są wygodne, ładnie wyglądają, a niektórym są one zwyczajnie niezbędne. Na szczęście istnieją alternatywy dla jednorazowych słomek, które trafiają do kosza kilka minut po ich użyciu. Do wyboru mamy słomki plastikowe wielorazowe (dostępne m.in. w Ikea), słomki silikonowe, słomki bambusowe, papierowe oraz metalowe. Wybór jest naprawdę duży i każdy z nas na pewno znajdzie coś dla siebie. Taką słomkę wystarczy umyć i korzystać z niej przez lata. Warto też zrezygnować z używania plastikowych sztućców. Na rynku dostępne są bardzo lekkie zestawy sztućców bambusowych lub drewnianych, które podobnie jak słomki, wystarczy później umyć. W dodatku ich niewielka waga sprawia, że łatwo jest mieć je przy sobie.

Ogranicz zużycie folii aluminiowej

Nie będę kłamać – folii aluminiowej używam nadal. Podobnie jak zdarza mi się do dziś korzystać z plastikowych reklamówek. Ale staram się wprowadzać nowe rozwiązania, które zastępują te jednorazowe. Alternatywą dla folii aluminiowej są różnego rodzaju silikonowe nakładki na pojemniki i żywność. Ja swoje zamówiłam na AliExpress ale nie jestem z nich do końca zadowolona. Zanim jednak wypróbuję podobny produkt od innego producenta chciałabym dać szansę bardziej naturalnym zamiennikom. Niedawno natknęłam się na wielorazowe owijki z woskiem pszczelim. Co więcej, można je wykonać samodzielnie! Nie wiem jeszcze, którą opcję wypróbuję (zakupu czy DIY), ale zdecydowanie mam to rozwiązanie na oku.

Kupuj większe opakowania

Większe opakowanie oznacza, że produkt wystarczy Ci na dłużej, a to znaczy, że zamiast np. dwóch butelek szamponu wyrzucisz tylko jedną. I choć większy rozmiar wymaga nieco więcej plastiku, to i tak jest go mniej, niż w przypadku dwóch małych opakowań. Plus, często zwyczajnie bardziej opłaca się kupować produkty o większej pojemności, a to oznacza same korzyści.

Jeśli możesz – korzystaj z zielonej energii

Ten punkt nie będzie możliwy do zrealizowania przez każdego. Jeśli jednak masz wpływ na to kto i jak dostarcza Ci elektryczność – postaraj się wybrać zieloną energię. Nie jestem ekspertką w tym temacie więc nie będę go jakoś szczególnie rozwijała. Myślę jednak, że korzystanie z energii wiatrowej lub energii słonecznej jest dla naszego środowiska znacznie lepsze, niż dalsze nadmierne wykorzystywanie paliw kopalnych.

Przy tym wszystkim chcę zaznaczyć, że aby być bardziej eko wcale nie musisz kupować tony nowych gadżetów. Jasne, Mason Jars wyglądają lepiej niż słoik po ogórkach konserwowych, a KeepCup są bardziej stylowe niż dużo tańsze kubki bambusowe. W dbaniu o środowisku nie chodzi jednak o to, co lepiej wygląda – naszej planety nie obchodzi to, czy na torbę wydasz 100 czy 10 złotych. Kupowanie nowych gadżetów ma sens tylko wtedy, gdy przedmioty, które już posiadasz zużyją się. A nawet wtedy nie musisz wydawać milionów monet. No, chyba że chcesz. 🙂

Ja mam w planach wprowadzić kilka dodatkowych zmian i z czasem zaopatrzyć się w bardziej ekologiczne odpowiedniki używanych przeze mnie przedmiotów. Chciałabym na przykład wypróbować bambusowe szczoteczki do zębów, ale zrobię to dopiero wtedy, gdy zużyję zapas plastikowych szczoteczek, które mam w domu.

Ze względu na to, że płatków kosmetycznych używam każdego dnia, planuję zakup ich wielorazowych odpowiedników. Czytałam o nich wiele dobrego i jestem bardzo ciekawa jak sprawdzą się one w moim przypadku. Zastanawiam się jednak co zrobić ze zmywaniem lakieru do paznokci? Macie na to jakieś swoje, less-waste’owe pomysły?

Moim największym problemem są zdecydowanie kosmetyki. Zgodnie z tym o czym pisałam wcześniej, staram się kupować większe opakowania, by chociaż w taki sposób ograniczyć ilość produkowanego plastiku. Zdecydowanie mogłabym też wypróbować szampony do włosów w kostce, a żel pod prysznic zamienić na zwykłe mydło. Do tych zmian muszę jednak jeszcze dojrzeć i… nie ma w tym nic złego. Nikt z nas nie jest idealny. Najważniejsze jest robić tyle, na ile możemy sobie w danej sytuacji pozwolić. To i tak jest już więcej niż nie robienie niczego.

Dajcie znać w komentarzach jeśli macie jakieś swoje patenty na bycie bardziej eko! Mam wrażenie, że ten temat jest długi i szeroki jak rzeka, a ja z pewnością nie wyczerpałam go w tym wpisie. Nie taki był jednak mój zamiar – nie sztuką jest przytłoczyć kogoś ilością informacji, ale sztuką jest zainspirować do nawet niewielkiej zmiany.

I’m not the most eco and zero-waste person in the world but I definitely care about our planet. And as it seems that colonisation of Mars will take us a while, so it’d be nice to have a place to live before it happens, isn’t it? Even if you don’t fully see all the negative effects everybody is talking about, it doesn’t mean that the problem doesn’t exist. Let’s be real – strange changes in the seasons, seas with more plastic than fish in them and air pollution are not anymore only terrible visions for the future, but they became a part of our daily life.

I have a little bit of a problem with a zero waste trend, however. I much more prefer it’s less radical equivalent called less waste. I doubt that I’ll ever be able to reduce the amount of trash to one jar per year, but I try to make smaller and bigger changes in my life to help our planet. The issue with this whole eco-movement (which, by the way, I fully support) is that it’s a game for privileged. Not everybody has time and space in their heads to constantly worry about environmental problems. If you have capabilities to do so – that’s amazing! Keep doing a good job. But although I’d love to buy my pasta or rice into my own containers, I have no idea where I can find a store that sells these products without packaging. And if I got to be honest – I probably wouldn’t have time or money to buy there regularly.

Paradoxically products without plastic packaging are pretty often more expensive than the ones with a lot of different types of foil on them. Quite recently I had a dilemma while buying… bananas. I could choose between regular bananas packed in the plastic bag and twice as expensive (!) bio bananas without any plastic. Eventually, I picked more eco version but not everybody and not always has this possibility. If you need to think twice before spending any coin – your decision is simple. You choose cheaper, packed in a plastic version.

That’s why the most important regulations need to come from the „above”. Governments of the countries and international organisations need to give environmental issues the highest priority. Yes, it’s going to be expensive and will require a lot of education but more radical actions are necessary. Our efforts to reverse more advanced destruction will be even more costly, if possible at all.

However, it doesn’t mean that being more eco-friendly must be such a burden. Below I share with you a few examples from my own life. It’s nothing groundbreaking but I believe that things like that are always worth spreading.

Carry your own shopping bag

It’s the easiest way to reduce the amount of plastic. Cotton bags are available virtually everywhere for free or for a very low price. Most of the stores make you pay for their plastic bags anyway so in the long term you can save some money. Win-win! 🙂

Buy loose or get your own cloth bags

You can buy cloth bags for vegetables and bread or make one yourself. Old lace curtains would work the best – they’re lightweight, semi-transparent and you give them a second life. You can’t sew? Fear not! I’m pretty sure that you have some old pillowcases at home – they work great too. See? Sometimes all you need is a little bit of creativity.

Save lonely bananas

Did you know that lonely bananas are less likely to be sold than the whole bunch? Because of that a lot of perfectly fine bananas is being thrown away every day – that’s a huge waste of food. Let’s show some mercy to the lonely bananas – they also want to be eaten. 😀

Use reusable containers

Instead of buying water every day get yourself a reusable bottle and drink tap water (if possible). Sandwiches pack into a container and consider switching from pre-made salad to home-made version. It’s tastier, healthier and cheaper.

Recycle, recycle, recycle

In most cities, it’s already a pretty easy task. Sure, it probably will take you a few extra minutes but believe me, it’s worth it. Look – your plastic bottle could be recycled and get a second life, or it can be sent to the garbage dump and spend there another 100 or more years. I think this choice is simple.

Don’t use plastic straws and plastic cutlery

Hey, I get it. Straws are convenient, look good and some people really need them. Fortunately, there is a lot of alternatives for regular one-use straws. You can choose between plastic reusable straws (available e.g. in IKEA), silicone straws, bamboo, paper and metal straws. The choice is really big and I’m sure that everybody can find something that meets their needs. Reusable straws can be washed and used for years. Non-plastic cutlery becomes more and more popular as well. Bamboo or wooden sets are light so you can carry them in your bag at all times.

Limit amounts of used silver foil

I’m not gonna lie – I still use silver foil. I also sometimes use plastic bags. But I do my best to find new, more eco-friendly solutions. An alternative for silver foil is e.g. a silicone food cover. I ordered mine from AliExpress but I’m not fully satisfied with them. Before I try other brands I’d like to give a chance to more natural equivalents. Recently I learned about beeswax cloth wraps. You can make them yourself or simply buy them. I’m not sure which option I’ll choose (buying or DIY) but I keep this invention in my mind.

Buy bigger packages

Bigger package means that the product will last longer. Instead of two bottles of shampoo, you throw away only one. The bigger sized bottle needs more plastic but it’s still less than in two small ones. Also, it’s usually cheaper to buy a higher volume so everybody gains.

If possible – use green energy

I’m aware that not everyone can use this tip. But if you have any impact on your energy provider – consider switching to green energy. I’m not an expert in this area so I don’t want to go too in depth. However, I’m still pretty sure that using wind or solar energy is way better for our environment than further overusing fossil fuels.

It’s important to say that you don’t need to buy any new gadgets to be more eco. Sure, Mason Jars look better than a re-used jar of pickles and KeepCup is more stylish than way cheaper bamboo mug. But our planet doesn’t care if your shopping bag costs 100 or 10 euro. Buying new gadgets makes sense only when your old things wear out. But even then you don’t have to spend a lot of money. Well, unless you want to. 🙂

I’m planning to make a few more changes in my daily behaviours and get more ecological equivalents of some products. For example, I’d like to try out bamboo toothbrush but I’ll do it only once I run out of the regular ones.

I also use cotton pads on a daily basis so I’m thinking about getting for myself reusable cotton rounds. I read a lot of good things about them and I’m very curious to try them out. I’m not sure though what’s the best way to remove nail polish without one-use cotton pads? Do you have any less waste ideas for that?

I must say that my biggest problem is with cosmetics. As I already said before, I try to buy bigger packages to lower the amount of plastic. I definitely could try a shampoo bar and switch from shower gel to regular soap but I still need to „mature” to those changes. And there’s nothing wrong with that. None of us is perfect and it’s important to do as much as we can in our situation. It’s already better than doing nothing.

Let me know in the comments if you have your own ideas for less waste life! This subject is very broad and I didn’t exhaust it here. But that wasn’t my intention – it’s easy to overwhelm somebody with information, but it’s difficult to inspire someone to even the slightest change.

3 myśli w temacie “Jak być bardziej eko i nie zwariować / How to be more eco-friendly and not go mad”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.