Do pobrania, Lifestyle

Kwietniowe tu&teraz + kalendarz na maj do pobrania

Praca, wiosna i pyszne jedzenie – tak w kilku słowach mogę podsumować ten miesiąc. Myślę, że to całkiem nieźle 🙂 Pogoda w Holandii nas rozpieszczała przez większość kwietnia więc starałam się korzystać z wiosny. Piłam więc kawę na odnowionym balkonie, jadłam tam też weekendowe śniadania, chodziłam na spacery, fotografowałam kwitnące drzewa i z radością obserwowałam jak dorastają małe kaczuszki mieszkające w stawie w pobliżu mojego domu.

W kwietniu udało mi się w końcu przeprosić z aktywnością fizyczną. Wróciłam do regularnej praktyki jogi i w końcu znalazłam idealny moment dnia na ćwiczenia. Przez jakiś czas eksperymentowałam i próbowałam treningów krótko po pobudce, dwie godziny po śniadaniu, późnym /wieczorem i popołudniem aż w końcu udało się. Postanowiłam potraktować ćwiczenia jako moment przejściowy między czasem pracy a odpoczynkiem i właśnie to okazało się być strzałem w dziesiątkę.

Ze względu na to, że Holandia specjalnie Wielkanocy nie obchodzi ja również prawie odwołałam święta całkowicie. Zdanie zmieniłam niemal w ostatnim momencie. Powód? Mój chłopak zaskoczył mnie swoją wyprawą do polskiego sklepu i zakupieniem takich wielkanocnych podstaw jak żurek (w proszku, ale któż by się czepiał?), chleb do żurku, biała kiełbasa oraz chrzan. Nie miałam więc wyjścia i na szybko święta zorganizowałam 🙂

W kwietniu w końcu udało mi się skończyć „Crazy Rich Asians”. Nie jest to książka, którą specjalnie bym polecała, ale lubię przeplatać lekkie i cięższe lektury. Zgodnie z tą zasadą czytam aktualnie „Zakonnice odchodzą po cichu” Marty Abramowicz. Temat jest trudny i zapewne z tego właśnie powodu – niewyczerpany. Duchowieństwo kryje mnóstwo tajemnic i niewygodnych prawd, o których niewielu ma odwagę mówić o czym świadczą chociażby trudności autorki ze znalezieniem rozmówczyń. Przede mną jeszcze połowa książki ale już teraz widzę, że jest warta przeczytania.

Serialowo i filmowo było w tym miesiącu bez szału. Wybraliśmy się do kina na „Shazam” – lekki, całkiem zabawny film do obejrzenia i zapomnienia, oraz „Avengers: Endgame”. W przypadku tego drugiego nie chcę się szczególnie wypowiadać. Film jest zrobiony bardzo dobrze ale zdecydowanie skierowany jest do fanów tej serii i dla nich z pewnością stanowi godne jej zakończenie. Mnie niestety wynudził.

Na Netflixie oglądamy z Tomem „Friends”, ja nadrabiam nowy sezon „Chilling Adventures of Sabrina”, a podczas gotowania oglądam „Riverdale”, którego każdy kolejny odcinek staje się coraz gorszy ale z jakiegoś powodu nie potrafię przestać. Bardzo cieszę się jednak na powrót „Jane the Virgin”. Poziom dramatów i najbardziej zakręconych zwrotów akcji osiąga w tym serialu maksymalny poziom, ale w końcu o to tam chodzi 🙂

Podczas gdy wszyscy mówią o 8 sezonie „Gry o Tron”, my męczymy sezon 6. Porzuciłam 3 lata temu w połowie i przez ten czas nie miałam najmniejszej ochoty wracać do tego serialu. Ale skoro aktualnie emitowany sezon ma być tym ostatnim postanowiłam dać mu drugą szansę. Mam nadzieję, że jakimś cudem uda mi się uniknąć spoilerów!

Mój kalendarz na maj jest już zapełniony wyjazdami, odwiedzinami znajomych, urodzinami i innymi atrakcjami. Jeśli potrzebujesz miejsca na wypisanie swoich planów na nadchodzący miesiąc poniżej możesz pobrać bezpłatny kalendarz 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.